Alicja Nowicka – trener, Play
Kilka miesięcy po ukończeniu szkoły nadal trudno mi jest zebrać i opisać wszystko to, czego nauczyłam się uczestnicząc w niej. Mam jednak poczucie, że z umiejętności tych intensywnie korzystam i to zarówno podczas szkoleń, które prowadzę, jak i w tzw. życiu prywatnym.
Udział w szkole był dla mnie z jednej strony unikatowym doświadczeniem samorozwoju. Nabrałam pewności siebie, wynikającej z większej świadomości siebie, swoich emocji, myśli i potrzeb. Z drugiej strony zyskałam spokój, który czuję podejmując interwencje w grupie. Nabrałam też uważności, która pozwala mi lepiej dostrzegać to, co dzieje się pomiędzy uczestnikami oraz wspierać ich w ich własnym byciu w grupie.
Przede wszystkim jednak myślę, że udział w szkole Haliny pozwolił mi naprawdę i głęboko otworzyć się na innych ludzi, bez ocen i oczekiwań, a za to z radością ze spotkania z nimi.
Michał Wroński - trener, Stowarzyszenie Szkoła Liderów
Kiedy szedłem do Szkoły Treningu Grupowego wydawało mi się, że jestem już doświadczonym trenerem prowadzącym bardzo dobre szkolenia :). Praca z Haliną przebiegała dla mnie dwuetapowo, najpierw musiałem się pozbyć myślenia, ze mój styl trenerski jest jedynym słusznym i nie warto już go zmieniać. Zajęło mi to trzy pierwsze zjazdy, dopiero potem nastąpił u mnie etap czerpania od Haliny. Poznałem drugie, głębsze dno treningów i bycia trenerem. Zobaczyłem, jaką rolę pełnią emocje w procesie, czym jest żart w pracy trenera i dlaczego go używam. Wreszcie, chyba najważniejsze dla mnie, że trener powinien wystrzegać się zarówno w swoim języku jak i myśleniu, "ocenności", czyli po prostu nikogo i niczego nie oceniać. Niby wszyscy to wiedzą i pewnie się z tym zgadzają, ale dopiero u Haliny zobaczyłem praktyczną stronę tej teorii. Nie mogę powiedzieć, że już to potrafię, ale bardzo się staram zwracać na to uwagę i mam nadzieję, że kiedyś zbliżę się w tym do umiejętności Haliny. Podsumowując, Szkoła Haliny pozwoliła mi nabyć nowe umiejętności trenerskie, ale też, a może przede wszystkim, przyjrzeć się sobie samemu. Poszukać odpowiedzi na pytania, dlaczego jestem takim, a nie innym trenerem? Co za tym stoi? Jaki jest powód takiego stylu prowadzenia zajęć? Dlatego też, z głębokim przekonaniem, polecam tę Szkołę wszystkim, którzy chcą uczynić swoje szkolenia czy treningi głębszymi, a także chcą i są gotowi pracować nad sobą.
Magdalena Guzik, Z-ca Dyrektora Realizacji Projektów Szkoleniowych, Asseco Business Solutions
Szkoła Treningu Grupowego jest doskonałym miejscem do stawiania pierwszych kroków w prowadzeniu grupy "na procesie". Stworzone przez Halinkę Nieniewską warunki dają poczucie ogromnego bezpieczeństwa w tej szczególnie delikatnej materii i zachęcają do własnych, odważnych prób w podążaniu za grupą.
To co wyraźnie odczułam uczestnicząc w zajęciach, to zdecydowane rozgraniczenie pomiędzy treningiem a warsztatem psychologicznym, co dotychczas wydawało się dla mnie niejasnym podziałem zastosowanym na potrzeby kolejnej teorii. Szkoła daje doświadczenie dotykania trudno definiowalnego zjawiska jakim jest "proces grupowy", co jest niewątpliwie kluczowe dla wszystkich świadomych i chcących się rozwijać trenerów. Daje solidne podstawy do dalszych własnych poszukiwań i rozwoju na drodze trenerskiej. I co najważniejsze - bohaterem Szkoły jest grupa, a nie sam prowadzący.
Anna Klatkiewicz, psycholog i trener, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkiewicza w Poznaniu
Kogo jak kogo, ale Halinkę będę zawsze polecała.
Po roku uczenia się u Haliny i od Haliny, jestem wdzięczna za tę możliwość. Halinka stała się dla mnie wzorem trenera, którym kiedyś, choć w części, chciałabym się stać. Jej profesjonalizm, "zintegrowanie", stale mam w pamięci. Do tego wspaniałe powiedzonka, poczucie humoru i życzliwość. Prawdziwy mistrz!
Agnieszka Książek, trenerka, terapeutka, Środowiskowy Dom Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi "Podkowa" Bielsko Biała
Wybierając szkołę Haliny Nieniewskiej chciałam uporządkować swoje doświadczenia trenerskie i nabrać pewności co do jakości moich umiejętności w pracy z grupą. Moje oczekiwania zostały spełnione. Mam też dużą jasność, że dostałam dużo więcej niż oczekiwałam, szczególnie w obszarach wglądu w siebie w relacji z grupą i procesu dziejącego się w grupie. Bezpośrednio po zakończeniu szkoły prowadziłam dwa treningi interpersonalne i czułam jak wzrosła moja pewność w pracy z grupą i rozumienie tego co się w niej dzieje. Pisząc te refleksje po raz kolejny uświadomiłam sobie, że po dziesięciu latach nadal korzystam z tego co dała mi Szkoła...
Karolina Obremska, psycholog, psychoterapeuta, trener, Akademie tvůrčího rozvoje s.r.o. Havířov-Město, Pracownia Psychologiczna
Szkoła Treningu Grupowego to była podróż w relacje z ludźmi i wgłębienia w sobie. Pod przewodnictwem tak bezpiecznym i profesjonalnym jak tylko mogłam sobie zamarzyć. Miejsce, w którym nauczyłam się łapać równowagę między programem do zrobienia i ludzkim tempem. Okazało się, że zmęczenie uczestników, emocje (i te grupowe i te trenerskie), momenty życiowe w których ludzie przyjeżdżają na trening, aktualny poziom wiary w sensowność uczestniczenia w szkoleniu i cała reszta dobrodziejstwa inwentarza z jakim zaczyna się jakikolwiek trening czy szkolenie, może być uwzględnione, zadbane i uszanowane. I właśnie ten szacunek do aktualności zastanej w każdym z uczestników, pozwala na to, by każdy z nich mógł czerpać ze szkolenia ile się da. Dla mnie obserwacja pracy Haliny była przede wszystkim lekcją szacunku dla drugiego człowieka. Głębokiego i oczywistego. Nie mającego nic wspólnego z nonszalancją psychologicznych formułek, ale płynącego z wnętrza jednego człowieka do drugiego. Oczywiście wypada również bym wspomniała, że obserwując jej warsztat pracy nauczyłam się wielu dobrych, sprawnych rozwiązań, które do dziś wykorzystuję i za które jestem wdzięczna. Cieszę się, że mogłam się uczyć od Haliny.
Agnieszka Kania, psycholog, Miejski Zespół Poradni Psychologiczno- Pedagogicznych w Kielcach
Szkoła Treningu Grupowego pozwoliła mi na doświadczenie bycia uczestnikiem i trenerem tej samej grupy. Zobaczyłam i uświadomiłam sobie, jak bardzo zachowanie trenera z pozoru "niewinne" wpływa na proces grupowy. Nauczyłam się tworzyć w relacji z grupą optymalny dystans, który służy rozwojowi grupy, daje uczestnikom wolność i prawo do indywidualności. Pogłębiłam wiedzę - co najważniejsze: poprzez doświadczenie! - o procesie grupowym, dziś widzę grupę jako całość i jednocześnie potrafię zobaczyć każdego z osobna, z jego potrzebami i emocjami. Ale Szkoła Treningu to nie tylko nauka, lecz także miejsce, w którym doświadczałam siebie w bliskości z innymi. Inni byli czasem bardzo różni ode mnie, pewnie w życiu nie spotkalibyśmy się na takim poziomie relacji, nauczyli mnie tolerancji i szacunku dla swojej inności, pozwolili mi na taką bliskość, w której moje schematy o inności przekształcały się, a ja miałam okazję przeżywać autentyczną i głęboką radość ze spotkania.
Joanna Wrońska, socjolog i trener, Kierunek: Rozwój - Joanna Wrońska
To, a trudno to nazwać, czego nauczyłam się u Haliny, przydaje mi się w pracy trenerskiej wtedy, gdy okazuje się, że sam cykl Kolba i Power Point nie wystarczą: gdy emocje w uczestnikach biorą górę, gdy pojawia się silny konflikt między dwoma osobami, a reszta grupy czuje się zagubiona, gdy okazuje się, że wszyscy od początku są przeciwko mnie, bo kazano im przyjść na szkolenie, a temat nie wydaje się interesujący. Czyż to nie może przydarzyć się każdemu trenerowi, na każdym szkoleniu? W tych trudnych sytuacjach nie mam już chęci zabierać swoich markerów i uciekać, tylko zakasuję rękawy i poddaję się procesowi, po to, byśmy wszyscy skończyli szkolenie z przekonaniem o dobrze i twórczo przepracowanym czasie.
Ewa Żukowska, pedagog szkolny, Gimnazjum w Prochowicach
Od kilku lat jestem pedagogiem w gimnazjum. Wielu rzeczy dotyczących pracy z grupą uczyłam się podczas różnych szkoleń. O etapach rozwoju grupy słyszałam wielokrotnie, ale dopiero dzięki uczestniczeniu w warsztatach prowadzonych przez Halinkę, mogłam doświadczyć i zrozumieć, czemu podlega proces grupowy. Zupełnie inaczej pracuje mi się z klasami i nauczycielami.
Nie ukrywam, że początkowo byłam rozczarowana, że nie jestem w grupie u innego trenera, lecz po kilku spotkaniach z Haliną, byłam nią oczarowana. To niesamowite, w jaki sposób można BYĆ z ludźmi. Niezwykle istotne było dla mnie to, że Halinka dała nam możliwość samodzielnie odnajdywać fazę rozwoju, w jakiej się znajdowaliśmy. Czuję się zaszczycona tym, że mogłam uczyć się od Haliny! Dzięki studium treningu prowadzonym przez Halinę odkryłam też sposoby rozwiązywania konfliktów między uczniami, co bardzo pomaga mi w pracy.
Łukasz Zamilski, trener, Pracownia Psychologiczna "Spotkanie"
Poprzez profesjonalizm prowadzącej, uważność i dbanie o każdego uczestnika grupy - stworzone zostały warunki umożliwiające naukę, szlifowanie umiejętności trenerskich oraz rozwój osobisty.
Uczestnictwo w szkole przełożyło się bezpośrednio na wzrost moich kwalifikacji, nabycie umiejętności diagnozowania i uwzględniania procesu w pracy z grupą, dbałość w stawianiu granic. Szczególnie ważną korzyścią był wzrost świadomości dotyczący sposobów w jaki buduję relację z innymi ludźmi, możliwość oglądania i bycia w (czasami trudnej, ale rozwijającej) relacji z samym sobą i uczestnikami grupy.
Katarzyna Gryl, psycholog, Diecezjalne Centrum Służby Rodzinie i Życiu w Sosnowcu, właścicielka Otwartego Studia Psychologicznego
Studium Treningu Grupowego ukończyłam 1,5 r. temu i z perspektywy czasu widzę jak zmieniła się moja praca, dzięki tej szkole. Chciałam nauczyć się profesjonalnego prowadzenia treningu interpersonalnego. Liczyłam na nabycie konkretnych umiejętności i doświadczenia w pracy z grupą na procesie. Udało się! Forma nauki w Szkole Halinki jest szczególna, bo jest to własna praca w ciągłej superwizji. Nie jest to łatwe, ale moim zdaniem, najbardziej efektywne. Dzięki temu od razu można poznać swoje atuty jako trenera i zobaczyć jakie działania zamykają na proces. Nauczyłam się uważności na to, co dzieje się w grupie. Jak ustalać zasady wspólnej pracy, jak formułować komunikaty, jak pomagać uczestnikom budować autentyczne relacje. Zobaczyłam co otwiera grupę na proces, a co zamyka. Halinka wpoiła nam kanon niezbędnych zasad, dzięki superwizji "zobaczyłam", jakie mają one praktyczne znaczenie. Jak wpływa na grupę ich przestrzeganie i pomijanie. To doświadczenie mocno utkwiło w moje pamięci i ciągle z niego korzystam pracując z grupą. Niezwykle ważne były dla mnie ćwiczenia pracy indywidualnej z klientem na tle grupy, wykorzystuję te doświadczenia i umiejętności nie tylko w pracy trenerskiej, ale wzbogaciły również mój warsztat pracy psychoterapeuty. Polecam naukę w tej szkole. Uważam, że kompetencje Halinki są na najwyższym poziomie i warto uczyć się od najlepszych!
Joanna Sobczyk, trener, Grupa training&consulting
Udział w Studium Treningu Grupowego dał mi możliwość zrobienia dużego kroku w rozwoju trenerskim. Z jednej strony mogłam uważnie przyglądać się procesowi, który zachodził w naszej grupie, jego poszczególnym fazom i prawidłowościom, przyglądać się relacjom interpersonalnym, reakcjom i zachowaniom nas-uczestników. Z drugiej strony, miałam możliwość przyglądania się sobie, swoim emocjom i relacjom z innymi, co dało mi pogłębienie samoświadomości.
Udział w zajęciach dał mi też praktyczne umiejętności, ze względu na możliwość prowadzenia zajęć pod superwizją grupy i Haliny. Bardzo ucząca była możliwość "próbowania", w bezpiecznych warunkach, różnych zachowań i rozwiązań trenerskich.
Ewa Kastory, prezes, Grupa training&consulting
Pierwszy raz o Krakowskiej Szkole Treningu Grupowego Jurka Nieniewskiego i Haliny Nałęcz -Nieniewskiej usłyszałam 9 lat temu. To był początek mojej drogi trenerskiej. Skończyłam wtedy Szkołę Trenerów Biznesu w Tropie i wiedziałam, że jeszcze długa droga przede mną. To Basia Chruślicka, od której w tych pierwszych latach wiele się uczyłam, opowiadała o Szkole, o Halinie i o tym, ile się tam nauczyła.
W 2005 roku udało mi się zapisać do Studium. To był dla mnie bardzo ważny rok. Większość moich dotychczasowych działań rozwojowych poszerzało mój sposób widzenia różnych rzeczy, coraz lepiej rozumiałam złożoność systemu, w którym porusza się trener-konsultant w organizacji.
Roczna szkoła treningu grupowego dostarczyła mi doświadczeń, które pozwoliły mi już pogłębiać, nie poszerzać widzenie. Dzięki żelaznej konsekwencji Haliny, która w żadnym momencie nie nawiązała z nami kontaktów towarzyskich, nie zaistniała na zajęciach jako trener, ani jako Halina, była jedynie superwizorem, różne zjawiska w grupie były dla mnie jasne, proces nie zakłócany przez trenera pozwolił mi rozgraniczyć i zrozumieć poszczególne etapy pracy grupy. Nauczyłam się prowadzić grupę na procesie, ale też dobrze wiem jak szkolić z uwzględnieniem procesu. Ta jasność granic później w pracy trenerskiej i konsultanckiej okazała się dla mnie niezwykle pomocna. Nauczyłam się zdecydowanie większej koncentracji na ludziach i na tym co się między nimi dzieje. Niezwykłym zaskoczeniem było dla mnie, jak w grudniu czy styczniu tzn. po trzech miesiącach trwania Szkoły, poczułam, że mogę prowadzić bardzo trudne negocjacje cały czas obserwując z boku co się dzieje. To był zdecydowanie efekt pracy nad sobą w szkole. Moja świadomość własnych emocji i umiejętność radzenia sobie z nimi wpłynęła w dużym stopniu na moją sprawność w działaniach biznesowych.
Kończyłam Szkołę będąc już prezesem Grupy training&consulting. W sposób naturalny zastanawiałam się jak sprawić, żeby Halina zechciała prowadzić Szkołę Treningu Grupowego w ramach Grupy t&c. To był proces. Dwa lata potem, w 2007 roku 10 edycja STG odbyła się już w ramach Grupy t&c, w naszym ośrodku przy Krasińskiego.
